Dekoracja - kategoria

Po zgrupowaniu w Szklarskiej Porębie ;) nastał czas sprawdzenia formy w anglosaskim biegu górskim. Wybrałam Bieg o Wiślańską Krykę. Co prawda kryki nie zdobyłam, ale podium zaliczyłam. Tym razem zajęłam drugie miejsce w kategorii wiekowej i był to mój najlepszy czas z trzech dotychczasowych startów w tych zawodach.

Czas nieoficjalny to 1 godz. 33 minuty na 13 km i 450 m przewyższeń (jeszcze nie pojawiły się na stronie Organizatora wyniki, a tych wydrukowanych nie sfotografowałam).

Formuła tego biegu jest dość nietypowa, gdyż nie ma startu wspólnego, tylko co 30 sekund startuje się wg kolejności numerów startowych (podobnie jak na uphill’ach Beskidy MTB).

A w trakcie biegu działo się wiele. Zaczęło się od opadającej bramy startowej po wyłączeniu prądu na wiślańskim Rynku czyli podobnie jak na Tour de France czy Downhill City Tour w Cieszynie. Następnie na podbiegu dopadła mnie burza z ulewą, więc trasa zrobiła się nieco błotnista i pełna kałuż/spływających strumyków, a moja starannie ułożona fryzura uległa deformacji ;)

A na koniec dostałam statuetkę za zajęcie II miejsca w kategorii … K-60 ! Niewątpliwie jest to moja pierwsza nagroda w tej kategorii. Może wręczający nagrody dobierał statuetki wg wyglądu zawodniczek, bez zaglądania w papiery, a ja po prostu tak wyglądam :)

Dekoracja medalowa

Picture 1 of 8