maraton_doping

Ciągle jeszcze napawam się swoim osobistym sukcesem, przyjmuję gratulacje. W końcu poprawiłam swój wynik z poprzedniego maratonu o 25 minut.
Moje bieganie zostało nawet wczoraj pokazane w głównych Faktach na TVN. No, no tego jeszcze nie grali :) Od razu wyjaśniam, tym co nie doczytali mojego poprzedniego wpisu o maratonie, że go nie wygrałam, nawet nie byłam najlepsza wśród pań ;)

Teraz przede wszystkim się relaksuję, jak na załączonych obrazkach

Dzień bez treningu, to dzień stracony, a z racji że biegać nie mogę, to zrobiłam trening rowerowy. Chociaż trening to brzmi zbyt poważnie, była to raczej wycieczka rowerowa.

Polecam tę trasę tym, którzy jej jeszcze nie znają. Można ją zrobić w jeszcze bardziej przyjaznej formie, bez podjazdów. Trzeba wtedy podjechać autem z rowerami do Górek Wielkich, zaparkować przy kościele i ruszyć spokojnymi uliczkami, a potem wzdłuż rzeki do Brennej.