Dolina Trzech Stawów Katowice

Taki klimatyczny doping miałam dzisiaj w trakcie treningu biegowego. A to dlatego, że ostatnio odkrywam nowe tereny do biegania. Wychodzę z pracy, przechodzę przez ulicę i już mogę się cieszyć chyba najładniejszymi terenami rekreacyjnymi w Katowicach. Dolina Trzech Stawów, bo to tam od pewnego czasu trenuję w dni robocze, to klimatyczne miejsce. Jeżdżący na rolkach, na rowerach, biegający, spacerujący czy po prostu czytający książkę na ławce lub na trawniku sprawiają, że czuję się zrelaksowana. Można też urozmaicić trening na siłowni pod chmurką.

Biorąc pod uwagę, że 5 października biegnę Silesia Maraton, można powiedzieć, że się przystosowuję do śląskiego klimatu.