Wzdłuż Wapieniczanki

Tydzień temu jadąc rowerem szosowym zauważyłam, że wzdłuż rzeki Wapieniczanka (niestety nie na terenie Bielska-Białej) na wałach przeciwpowodziowych wytyczono drogi szutrowe. Stąd tym razem wybrałam się na przejażdżkę do Goczałkowic Zdr. rowerem górskim. I muszę przyznać, że trasa mnie oczarowała. Do tego stopnia, że zamarzyła mi się trasa rowerowa od Zapory do Zapory czyli od Zapory w Goczałkowicach do Zapory w Wapienicy. Ale szybko przypomniałam sobie nasze realia (porozumienia między gminami, zarządcami rzek i dróg itp.) i stwierdziłam, że musiałaby się jakaś rewolucja dokonać, aby to marzenie się urzeczywistniło.

Trasa z racji nierówności nie nadaje się na rower szosowy, nawet rowerem stricte turystycznym też nie zalecałabym się na nią wybrać. Im bliżej Jeziora Goczałkowickiego tym tereny i widoki robiły się piękniejsze. Jadąc między groblami, strumyczkami dopływającymi do jeziora natrafiłam na ślady aktywności bobrów czyli pięknie spiłowany ząbkami pień drzewa. W tym miejscu trzeba było zejść z roweru, bo drzewo powaliło się na ścieżkę. Czyżby bobry nie przepadały za rowerzystami ? ;)

Trasa rowerowa na wałach przeciwpowodziowych

Picture 1 of 2