Istebna MTB Marathon

Dzisiaj rozgrywane były zawody rowerowe MTB Maraton w Istebnej. Ja postanowiłam, że zamiast na rowerze pokonam tę trasę biegiem. Wykorzystałam dobre oznakowanie trasy, aby poznać ciekawe ścieżki. Większość z nich znam z jazdy rowerem, ale pewne kierunki trasy były nowością.

Dawno nie biegłam takiego dystansu i to po górach. Mimo wszystko nie było tak źle. Na 9 kilometrze dogoniłam dwóch ostatnich zawodników i przez jakiś czas biegłam przed nimi ;) Ale potem zaczęły się zjazdy, no i przewagi nie udało się utrzymać.

Trasa była piękna widokowo, lecz trudna z jednego powodu. Od kilku dni solidne opady deszczu sprawiły, że mogłam doświadczyć słynnego beskidzkiego błotka, dla którego przyjeżdżają kolarze MTB z całego świata (najwięcej ich ściąga do Beskidów na MTB Trophy czyli 4-dniówkę dla twardzieli).

Tak więc momentami prawie chodziłam po drzewach próbując pokonać błotko, choć od pewnego momentu – gdy trzeba było pokonać rzeczkę, a przeprawa nie była komfortowa i woda zaczęła chlupać w butach – było mi już wszystko jedno. Poza tym nie chodziło tylko o względy estetyczne – błotko było potwornie śliskie.

Ale trasa godna polecenia i daje satysfakcję z jej pokonania.