początek sezonu rowerowego

Pętelka 36 km na początek to stosowny dystans, aby nie odczuwać za bardzo dolegliwości związanych z pierwszą dłuższą jazdą na rowerze.
Mam tu na myśli oczywiście siodełko, które to ogólnie mają do siebie, że trzeba trochę się do nich przyzwyczajać, choćby nie wiem jak były wygodne.

W niedzielne przedpołudnia drogi w tych okolicach są na szczęście mało ruchliwe, więc jedzie się całkiem przyjemnie i komfortowo (nie licząc dziur po zimie).

Jednak na poważnie za treningi rowerowe zamierzam zabrać się po 28 kwietnia czyli po przebiegnięciu maratonu.
Czasu na przygotowania do pierwszych zawodów rowerowych jest mało, a nawet bardzo mało, gdyż przyspieszono termin wyścigu szosowego o Puchar Równicy (Road Maraton, Ustroń) i trzeba się sprężyć na dzień 18 maja.