pies rajcza

Dzisiaj od rana sypał śnieg, zatem zdecydowałam się na narty biegowe. Już dojechać na Kubalonkę nie było najłatwiej, a powrót powiedzmy -trudny. Przy samej trasie auta zjeżdżające z parkingu górnego wpadły na siebie i utknęły w zaspie. Kilka aut w drodze powrotnej w dziwnej konfiguracji wiszących nad rowami bądź sprawdzających ich głębokość.

Ale trasy biegowe na Kubalonce przygotowane bardzo dobrze, w przeciwieństwie do mnie. Jakaś taka słabość mnie ogarnęła, podobnie jak Justynę Kowalczyk ;) i na 6 km się skończyło.

Ale za to pokibicowałam zawodnikom startującym w Pucharze Kontynentalnym. Można było się naoglądać, co to znaczy biegać na nartach. Trochę mi chyba zajmie przejście z dreptania na nartach do biegania na nich.

Na trasie i na strzelnicy trenowała Weronika Nowakowska, nasza biathlonistka, no i jeszcze paru innych członków ekipy narodowej w biathlonie.

Poniżej kilka informacji dla tych co nie znają Kubalonki

Kubalonka (758 m n.p.m.) to przełęcz w Beskidzie Śląskim między Wisłą a Istebną.

Atrakcje na przełęczy
Główną atrakcją dla miłośników narciarstwa biegowego są piękne trasy biegowe o długości od 2,5 km do 7,5 km. Biega się po pętlach, trasy są urozmaicone i na pewno nie można ich nazwać płaskimi. Trasy są ogólnodostępne, czasem występują ograniczenia, jeśli rozgrywane są zawody. Jest nawet strzelnica biathlonowa.

Atrakcje w najbliższej okolicy
• Zameczek Prezydencki (droga z przełęczy do Wisły Czarne)
• Drewniany kościół z 1779 roku
(przed przełęczą, jadąc od strony Wisły)

A poniżej mój dzisiejszy trening (choć brzmi to chyba zbyt szumnie)