Wędrynia-Czytelnia

W sobotę wjeżdżałam na czas na Ostry, a w niedzielę – na Czantorię (od czeskiej strony). Są to dwa różne w charakterze uphille.

Ostry – bardzo przyjemny wjazd, w przeważającej części utwardzoną drogą szutrową, bez skrajnych podjazdów.

Czantoria – wymagający podjazd, z trudnymi odcinkami. W tym roku pewe fragmenty trasy były wysypane grubą warstwą żwiru, co powodowało że koła trochę buksowały w tych kamyczkach. Ostanie 500 m podjazdu, mimo braku sił, zawsze podjeżdża się z entuzjazem. Po pierwsze, z powodu widoku mety, a po drugie – z powodu entuzjastycznego dopingu licznych turystów dreptających w okolicy czeskiego schroniska i szczytu Czantorii.

Po zjeździe na miejsce startu czyli do Wędrynii, można udać się do Czytelnii, w której to dla uprzyjemnienia czytelnictwa, serwowane są napoje o unikalnych wartościach odżywczych (np. witaminy z grupy B i minerały) oraz mniej cenione trunki. Na zdjęciu widać punkt wydawania … napojów ;)