maraton

Dzisiaj wybrałam się na pierwszą przebieżkę po maratonie.

Na pierwszym kilometrze mój organizm, sądząc po pulsie, trochę spanikował. Znów chcesz przebiec maraton !!! ;)  Ale trochę konwersacji wewnętrznej i potem było już stabilnie.

Trasa standardowa – do granic Jaworza i z powrotem

Ale z racji rozpoczęcia Giro d’Italia postanowiłam też rozpocząć sezon kolarstwa szosowego. Co prawda Jaworze Nałęże to nie Neapol, ale co tam. Zawsze to potem lepiej siedzi się na kanapie i ogląda relacje z Giro, jak samemu się coś uskuteczni w tej dyscyplinie.

Mój psiak też chyba by chętnie rozpoczął sezon rowerowy ;)