Zapora Wapienica

Tym razem nie było Zapory Goczałkowickiej. Żeby było sprawiedliwie ;) pobiegałam w okolicy Zapory w Wapienicy. Tak, żeby nie poczuła się niedoceniona. Szczególnie sądząc po zabezpieczeniach chyba jest bardziej strategiczą zaporą. Niestety nie można po niej pobiegać czy pojeździć na rowerze. Za to w przeciwieństwie do Zapory Goczałkowickiej jest w jej bezpośrednim sądziedztwie klimatyczna knajpka, gdzie nawet w dniu dzisiejszym można było obcować ze sztuką. Zarówno dowód na niedostępność konstrukcji dla zwiedzajacych, jak i możliwość uczty duchowej widać na poniższych zdjęciach. Co do samego biegu wolałabym się szerzej nie rozpisywać, bo szału nie było, co z kolei obrazuje bezlitośnie zapis z Endomondo.