Auto piloty ;) przed startem

W niedzielę 25 maja kobiety zawładnęły Jastrzębiem Zdrój. Po raz pierwszy w tym mieście odbył się bieg tylko dla Pań – Kobiety na 5+.

Przed startem w ramach rozgrzewki ;) można było skorzystać z punktu malowania paznokci i plecienia warkoczy, sprawdzić ile mamy tkanki tłuszczowej (tej jest zawsze za dużo w subiektywnej ocenie), a potem żeby podsuszyć pomalowane paznokcie pomachać rękami i wyginać śmiało ciało w rytmach muzyki.

Na starcie pojawiło się 371 kobiet z całej Polski, w tym Wioletta Frankiewicz (aktualna rekordzistka świata w biegu na 2000m z przeszkodami, brązowa medalistka Mistrzostw Europy z Goeteborga) i Ewa Kucharska (zeszłoroczna brązowa medalistka Mistrzostw Polski w maratonie).

Mimo, że słońce czasem przykrywały chmury, nie było komfortowej pogody do biegania, ze względu na dużą wilgotność powietrza. Ale jeśli o mnie chodzi, to ważne było, aby się stopniowo wdrażać na nowo do biegania, mimo że jeszcze trwa rehabilitacja. I pod tym względem ta impreza biegowa była niesamowita, bo radość biegania powoli powraca. Niesamowita atmosfera święta biegowego dla kobiet udzielała się chyba wszystkim – biegaczkom, wolontariuszom, kibicom.

Na mecie obdarowano każdą z finiszujących Pań pięknym medalem i różą. A dla wielu z nich ukończenie tego biegu była naprawdę dużym wysiłkiem, za co należą się im wielkie brawa. Może załapią bakcyla biegowego na dłużej.

Ja zajęłam miejsce w środku stawki z czasem 00:31:52 (187 open), co oczywiście mnie nie zachwyca. No ale jak nad poprawą wyników nie mogę na razie pracować, to trudno oczekiwać że szybko wrócę do formy sprzed roku.