flamingi w ostravskim zoo

Z racji, że nękają mnie ostatnio kontuzje, musiałam odpuścić sobie tym razem aktywności biegowe i rowerowe. Wybór padł na ZOO w Ostravie – blisko, a kierunek nie taki oczywisty na długi majowy weekend. Jak się okazało na miejscu – język polski był tam bardzo popularnym językiem.

Muszę przyznać, że to ostravskie ZOO bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Jest przede wszyskim bardzo zadbane, widać że ciągle unowocześniane, tak aby było przyjaznym miejscem do spędzenia wolnego czasu z rodziną. Oprócz typowych alejek z wybiegami i pomieszczeniami dla zwierząt, są tereny rekreacyjne w postaci leśnych ścieżek spacerowych, miejsca do leżakowania nad zbiornikami wodnymi, mnóstwo placów zabaw dla dzieci, restauracja i liczne budki ze słodyczami, napojami i małym co nieco dla bardziej wygłodniałych zwiedzających.

Jako szczególną atrakcję dla dzieci przygotowano zagrodę z kozami i owcami. Można tam wejść, nakarmić i pogłaskać zwierzaka. ZOO jest też przystosowane dla niepełnosprawnych zwiedzających.

W trakcie zwiedzania nie robiono też odstrzału ani ćwiartowania zwierząt, za co jestem im bardzo wdzięczna, bo już bałam się że duński przykład może być inspirujący dla innych ogrodów zoologicznych. W każdym razie, 19-letni tygrys spokojnie się wylegiwał (podobno przeciętnie żyją około 20 lat) i pewnie nie czuł zagrożenia ze strony jego opiekunów.

Z ptaków zachwyciły mnie ary hiacyntowe i orłosępy, ryby – jak to ryby, było też małe słoniątko i parę pięknych panter. Trochę żałuję, że nie mogłam zobaczyć na żywo żaby pomidorowej i etiopki – pewnie nie mają parcia na lansowanie się :), bo przecież na liście obecności tamtejszych mieszkańców figurują.

Co pozytywnie zaskakuje, to strona internetowa zoo jest przygotowana w polskiej wersji językowej i znajdziemy tam wszystkie przydatne informacje czyli godziny otwarcia, ceny wejściówek (110 koron czeskich dla osoby dorosłej w sezonie letnim) i parkingu całodniowego (45 koron czeskich dla auta osobowego).  Jak widać, ceny nie odstraszają. Istotne jest to, że płatności są możliwe tylko gotówką, a dojechać można tam wybierając drogi niepłatne.

Moja rekomendacja dla ZOO Ostrava – miejsce warte odwiedzenia. Oczywiście, nie jest to atrakcja tej klasy, aby gnać setki kilometrów, ale dla tych co są/mieszkają w zasięgu ok. 100 km od Ostravy.

A poniżej parę fotografii tych zwierząt, które nie były w cieniu, bądź nie odwracały się ostentacyjnie na widok fotografa.